V Majówka w Majdanie

    Od kilku lat, za każdym razem w maju, spotykamy się w gościnnym ośrodku CEZAN w Majdanie Sopockim u naszego kolegi Zająca. Dwudniowy pobyt wypełniony jest wędrówkami po okolicznych terenach. Maj bywa kapryśny w temacie pogody. Zdarzało nam się wędrować zarówno w tropikalnym upale, kiedy głównym zadaniem było odganianie się od komarów. Bywało też, że woda lała się na nas strumieniami. Tym razem było umiarkowanie. Chłodno, ale raczej sucho. Spotkanie minęło bez strat w ludziach i sprzęcie...

    W sobotni poranek docieramy do Majdanu Sopockiego. Spotkanie starych przyjaciół zawsze sprawia ogromną radość

    Po serdecznych powitaniach dziarsko ruszamy w trasę. Trudno jest w tym terenie wymyśleć trasę, której jeszcze nie przeszliśmy. A jednak Zając śmiało poprowadził nas z przekonaniem, że coś nowego będzie w stanie nam pokazać.

    Przez moment zaczęło lekko siąpić. Wyciągnęliśmy peleryny. Bynajmniej nie z obawy przed zmoknięciem. Celem było przegonienie deszczu.

    Plan się powiódł. Peleryny można było pochować.

    Dotalirśmy do przystanku kolejowego w Nowinach. Do kolei zawsze mieliśmy pewien pociąg. Tylko czy tym razem przyjedzie pociąg?

    A jednak przyjechał. Zatrzymał się, chwilę postał i... ruszył w dalszą grogę. My pozostaliśmy na peronie.

    Było nam nie po drodze. Tym razem ciągnęło nas na Czartowe Pole.

    Czas na krótki odpoczynek i posiłek.

    Czartowe Pole. Tym razem lewy brzeg.

    Szlak bardzo unowocześniony, kładki pomosty, poręcze. Na szczęście widok na Sopot niezmiennie piękny.

    I fotogeniczny.

    Idziemy dalej przez las. Cóż można więcej powiedzieć o lesie roztoczańskim. Jest piekny.

    Docieramy do Oseredka. Naszym celem jest zwiedzenie muzeum pożarnictwa.

    To dość wyjątkowe miejsce. Dzięki pasji ludzi związnych ze strażą pożarną udało się tu zgromadzić wiele ciekawych eksponatów.

    Serdeczne podziękowania za umożliwienie zwiedzenia tego wyjątkowego muzeum.

    Teraz pozostał nam już tylko powrót do Majdanu.

    A tam długi i bardzo smakowity wieczór

    Nazajutrz ochoczo wybraliśmy się na kolejny spacer.

    A za rok - spotykamy się ponownie. Zając już nas zaprosił!